Michał Barczak
W środowisku mówią na niego Michał Barczak.
Być może dlatego, że tak się właśnie nazywa.
Rocznik 90.
Mało zdolny, ale punktualny.
Już od początku zapowiadał się dobrze więc nikogo nie dziwi,
że skończył w Tańcu z Gwiazdami.
Zawsze marzył o karierze serialowego wycirusa, a tu tylko Hamlet i Hamlet.
Dziś pracuje już w dwunastym teatrze i zastanawia się, co poszło nie tak.
Skończył Szkołę Baletową w Poznaniu, oraz PWSFTViT w Łodzi na wydziale aktorskim.
W 2013 roku otrzymał nawet Stypendium Ministra Edukacji Narodowej za wybitne
osiągnięcia artystyczne ale za rządów innej koalicji, więc nie wiadomo czy się liczy.
Obecnie pracuje w Warszawie, najchętniej w Teatrze 6. piętro.
Zdjęcia
Prasa
O duszę fabrykanta walczą cnota i występek, uosobione w postaciach Zofii (Małgorzata Walewska, w świetnej formie) i Przybysza. Tego ostatniego zagrał znów Michał Barczak, jeszcze udatniej niż w trakcie prapremiery. To zdecydowanie najlepsza kreacja w „Człowieku z Manufaktury”, choć mówiona (i genialnie interpretowana ruchowo).”
Izabella Adamczewska
Wyraziste role stworzyli Stanisław Kierner i Małgorzata Walewska, ale na pierwszy plan wysunęła się rola mówiona – znakomicie kreowany przez Michała Barczaka Ignacy Przybysz, wcielone zło, którego prototypem bez wątpienia był demiurg Wierchowieński z Wajdowskiej teatralnej adaptacji „Biesów” Fiodora Dostojewskiego (1971).
Anna S. Dębowska,
Gazeta Wyborcza
(…) Janusz Wiśniewski w swojej wizji Gogolowskiego „Nosa” (OCH-Teatr, Warszawa) wziął z niego tylko sylwetkę, amanckie spojrzenie, sprężysty krok. Andrzej Dziuk swoim z kolei zwyczajem dał z miejsca nowemu członkowi zakopiańskiego zespołu zadanie wyrzucające go z szufladki, która mu groziła: psychologiczną, ekspresyjną i nader „gadaną” rolę rozkochanego w złej kobiecie młodziutkiego malarza z „Wierzycieli” Strindberga („Trans-fuzja”, Teatr im. Witkiewicza). Próba została zaliczona i teraz tylko trzeba śledzić, jak ta niezwykle rozpoczęta kariera się potoczy.”
XXIV Spis aktorów Teatralnych Jacek Sieradzki